|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
![]() Przyjaźniliśmy się, a teraz jest wojna Joanna, studentka ze Świdnicy, miała przyjaciółkę – Gosię. Pracowały razem przy roznoszeniu ulotek. Asia nie miała konta w banku, więc wypłata dla obu przyszła na konto Gosi. Wszystko byłoby dobrze, gdyby Gosia je od razu oddała... Ale tak się nie stało. Joasia musiała się dopominać o swoje. A Gosia poczuła się obrażona i uznała, że Asia robi z niej złodziejkę. Dziś dziewczęta nie rozmawiają ze sobą. A poszło o kilkadziesiąt złotych! Ile warta jest przyjaźń? - Myślę, że kiedy nasz przyjaciel już nie jest tą bratnią duszą, warto zadać sobie pytanie, dlaczego tak się stało, o co naprawdę poszło, czy warto o to coś wznosić kurz na polu bitwy? – mówi Agnieszka Kawula-Kubiak, właścicielka ośrodka rozwoju wewnętrznego Bliskość i Harmonia. - Można zrobić podsumowanie, przede wszystkim zadać sobie pytanie czym jest dla mnie przyjaźń, wypisać wszystkie dobre chwile spędzone z przyjacielem, potem te gorsze i zobaczyć, co przeważy. Co zrobić, gdy walczy się z byłym przyjacielem? Historia Agnieszki Kawuli-Kubiak to historia przyjaźni. - Nasza przyjaźń miała wiele burz, po których potem ktoś nas sklejał super klejem – mówi specjalnie dla EKU.edu.pl właścicielka ośrodka Bliskość i Harmonia. - I to jest chyba normalne. Raz się lubimy, innym razem trochę od siebie odchodzimy, by potem znowu być bliżej. Wyciąganie wielkiej armaty i nastawianie jej na byłego przyjaciela może czasem się obrócić przeciwko nam. Z armatą na przyjaciela - Przede wszystkim trzeba rozmawiać, wyrzucić z siebie emocje. Nawet jeśli będziecie krzyczeć, tupać nogami, wymachiwać rękoma czy walczyć na bitą śmietanę (świetna broń!). Każdy zasługuje na wyjaśnienie, dlaczego najpierw było big love (z ang. – wielka miłość – przyp. red.), a teraz jest wróg publiczny numer jeden. Czasem warto przymknąć oko na czyjeś wady, przecież sami nie jesteśmy idealni... Myślę, że wojna, jak każda walka, przynosi więcej strat niż pożytku – podsumowuje Agnieszka Kawula-Kubiak. Joanna, bohaterka początku naszego tekstu, ma inne przyjaciółki. Sprawdzone w różnych sytuacjach. - Czasami mi brakuje Gosi, ale moja gorycz przewyższa zdecydowanie chęć wyciągnięcia do niej ręki – mówi Asia. KO
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||