18 maja 2007 rok
Marta we wrześniu skończyła 23 lata. Najgorsze, że to nie data jej urodzin najbardziej utkwiła jej w pamięci, ale data śmierci. Czyjej?! W pewne majowe przedpołudnie wybrała się do koleżanki. Nie miała akurat zajęć na studiach, więc wykorzystała sytuację. Przespacerowała 2 km do pobliskiej miejscowości. Niestety, jej przyjaciółka Kamila akurat była w pracy. Marta pomyślała, że przejdzie się do babci, która mieszka niedaleko. Wyszła z osiedla w kierunku domków jednorodzinnych. Obok marketu dołączył do niej mężczyzna – lat około 70. 30 metrów dalej wśród ogródków działkowych miły, siwy, straszy Pan upadł i na jej oczach uderzył głową o betonowy blok PRL-owskiego chodnika. Minęło kilka sekund, a szara powierzchnia zalała się czerwonobrunatną krwią. Marta nie wiedziała, jak podjąć reanimację przedmedyczną. Zadzwoniła na policję i pogotowie. 45 minut siedziała obok mężczyzny modląc się aby specjaliści zdążyli na czas. Pogotowie przyjechało, ale zbyt późno. Pomyliły się im adresy, wcześniej pojechali na całkiem inne osiedle. Reanimowali może 10 minut, po czym przykryli mężczyznę chustą i stwierdzili zgon. Przeżyłby, gdyby ktoś wcześniej potrafił mu udzielić odpowiedniej pomocy. Marta zapisała ten dzień w swojej głowie na zawsze - 18 maja 2007 rok.
ABCadło
Zasady udzielania pierwszej pomocy dla każdego człowieka powinny być, jak alfabet. Bez znajomości literek nie jesteśmy w stanie prawidłowo się ze sobą komunikować. Tak samo, bez odpowiedniej wiedzy na temat postępowania w chwilach zagrożenia czyjegoś życia, nie możemy zrobić nic. Co najwyżej możemy cierpiąc patrzeć, jak umiera ktoś tuż obok nas. Być może na naszych kolanach… To jest konsekwencja, bo przecież każdy z nas ma wolny wybór i możliwość zdobycia odpowiedniej wiedzy na temat właściwych reakcji podczas nieszczęśliwego wypadku. I żebyś czasami nie odłożył tematu na później, mamy dla Ciebie przygotowany skrypt…
Ogólnie
- Żeby poznać szczegółową wiedzę na temat zasad udzielania pierwszej pomocy, trzeba by przeczytać gruby podręcznik. Ale to zwykłemu człowiekowi, nie związanemu ze światem medycznym nie jest potrzebne. Za to każdy powinien na pamięć znać elementarne etapy ratowania ludzkiego życia w sytuacji zagrożenia - mówi dla EKU.edu.pl Anna Grochowska, pielęgniarka ze świebodzickiego szpitala „Miklulicz”. Co to za etapy? – Najpierw oceń sytuację. Co się stało, dlaczego, czy osoba poszkodowana jest przytomna? Czy podchodząc do niej, nie narazisz też swojego życia – dodaje pielęgniarka. Ta wiedza pozwoli Ci, przystąpić do dalszego postępowania. - Jeśli się okaże, że ofiara nie redaguje i w dodatku nie oddycha w sposób prawidłowy, zastosuj resuscytację krążeniowo-oddechową. Jeśli krwawi spróbuj zatamować ranę uciskając ją powyżej. Powiadom jak najszybciej o zdarzeniu odpowiednie służby. Następnie zabezpiecz poszkodowanego przed utratą ciepła. Okryją np. kurtką, kocem albo folia NRC. W żadnym wypadku nie podawaj półprzytomnej, albo nieprzytomnej ofierze tabletek i płynów – dodaje Anna Grochowska. Jeśli poszkodowany jest niespokojny, zrób wszystko co możesz aby ją uspokoić. Na koniec czekaj cierpliwie na pomoc…
Agnieszka G.