|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
![]() Kocham, więc ustępuję Czasy szkolne to czasy pierwszych miłości. I pierwszych związków. Teraz właśnie uczycie się, jak to jest być razem. A nie zawsze jest łatwo. Prawda? Czasem nie warto stawiać na swoim. Kompromis to podstawa udanego związku! Kasia, piętnastolatka z Warszawy, od pół roku jest z Piotrkiem, o rok starszym chłopakiem. Często spędzają ze sobą czas. Po szkole Piotrek zwykle odprowadza Kasię do domu i spędza u niej jakiś czas. - Wszystko jest super, ale mam w pokoju telewizor – mówi Kasia. – I gdy tylko wejdziemy do mnie, to Piotrek od razu rzuca się na pilota. Skacze po kanałach, aż wreszcie znajdzie jakiś mecz, wyścig Formuły 1, albo program, w którym komentatorzy sportowi ze sobą dyskutują. Mnie to kompletnie nie interesuje. A on upiera się, że musi to obejrzeć! Kasia w takich wypadkach najczęściej kłóci się z chłopakiem. - Nie po to przyszedł do mnie, żeby oglądać ten swój sport – obrusza się dziewczyna. – To najczęściej kończy się tak, że Piotrek zdenerwowany wychodzi ode mnie. Później godzimy się wysyłając sobie SMS-y z przeprosinami, albo dopiero następnego dnia w szkole. Mam dosyć tych ciągłych kłótni. Co można na to poradzić? Rozmowa to podstawa! Ważne, żeby nie podnosić głosu. I żeby wczuć się w drugą osobę. Nie należy stawiać uparcie na swoim. Kasia może umówić się z Piotrkiem, że jeśli jest jakieś naprawdę ważne wydarzenie sportowe, to on może je obejrzeć u niej. Albo – żeby wpadał do niej w tym czasie, kiedy nie ma w telewizji meczy. Kasia powinna powiedzieć spokojnie, że zależy jej na czasie spędzonym z chłopakiem. Warto, aby zadeklarowała, że od czasu do czasu obejrzy coś z nim. Może akurat obudzi się w niej kibic sportowy? I będą dzielić ze sobą pasję? Kompromis to nie objaw słabości - Możemy odczuwać ustępstwo jako zwycięstwo, jeżeli jest ono jednocześnie przejawem szacunku tak dla samego siebie, jak i partnera – mówi specjalnie dla eku.edu.pl Joanna Motylska-Komsta, socjolog, redaktor Stron Dobrego Samopoczucia (www.dobresamopoczucie.pl). - W praktyce wygląda to w ten sposób, że zanim podejmiemy decyzję o ustępstwie, chcemy wraz z nim szukać wspólnych rozwiązań, pytając o jego punkt widzenia danej sprawy, jednocześnie wykazując odwagę do artykułowania własnego zdania. Taka postawa jest odzwierciedlaniem szacunku do partnera i pielęgnowania prawa bycia sobą. Jeśli więc mamy relacje partnerskie, kompromis będzie powodem do zadowolenia dla każdej ze stron. Niestety nie zawsze tak jest. - Ustępstwo będzie odczuwane jako porażka, kiedy jego główną przyczyną był strach, manipulacja, presja, groźba, czy tak zwany potocznie, „święty spokój” – zaznacza Joanna Motylska-Komsta. - W konsekwencji takie ustępstwa prowadzą do wewnętrznego niezadowolenia i destrukcyjnego zachowania np. poprzez przesyłania uwag krytycznych, typu „Jesteś bezmyślny”, „Do niczego się nie nadajesz” itp. Umiejętność dokonywania ustępstw w zawiązku to wspólna sprawa, która może łączyć ludzi i być wyrazem ich zaangażowania w budowanie szczęśliwego związku. KO
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||